Europa płaci 200 mln euro dziennie więcej za olej napędowy – raport
Europa jest regionem świata najbardziej narażonym na wysokie ceny diesla. Napięcia geopolityczne podniosły cenę typowego tankowania o 30 euro. Kierowcy ciężarówek płacą o 236 euro więcej tygodniowo.
Rekordowo wysokie ceny oleju napędowego kosztują Europę dodatkowe 203 mln euro dziennie[1] – wynika z nowego badania T&E. W obliczu braku oznak końca napięć geopolitycznych T&E apeluje o pilne przyspieszenie rozwoju elektromobilności poprzez programy złomowania najstarszych samochodów oraz mocniejsze normy emisji dla pojazdów, aby chronić Europę przed długotrwałymi skutkami wysokich cen.
Niedobór produktów rafinowanych na rynku sprawia, że rośnie różnica między i tak już wysokimi cenami ropy naftowej a cenami oleju napędowego. W efekcie rafinerie osiągają rekordowe zyski, a koncerny naftowe podwoiły swoje ostatnie kwartalne zyski w Europie, kosztem konsumentów.
UE jest regionem świata najbardziej uzależnionym od oleju napędowego. Duża część tego paliwa służy do transportu towarów, a kierowcy ciężarówek ponoszą obecnie dodatkowe koszty przekraczające 236 euro tygodniowo. Europa ma też wysoki udział samochodów z silnikiem Diesla – przy każdym tankowaniu kierowcy płacą obecnie dodatkowo 30 euro.
„Wieloletnia strategia Europy polegająca na stawianiu na diesle zaczyna się mścić. Ceny przy dystrybutorach obciążają konsumentów, a koszty transportu podnoszą ceny wszystkiego innego. To gorzka ironia, że USA są najmniej narażone na kryzys, który same wywołały, podczas gdy europejska gospodarka po raz kolejny ponosi jego koszty. Rozwiązanie jest jasne. Każdy diesel, który zastąpimy samochodem elektrycznym, to kolejne tysiąc litrów zaoszczędzonej ropy” - mówi Antony Froggatt, dyrektor ds. energii w T&E.
Działania krótkoterminowe, takie jak zmniejszenie prędkości na autostradach o 10 km/h, promowanie ekologicznej jazdy czy współdzielenie samochodów, mogłyby ograniczyć popyt na olej napędowy o 15%[2]. W dłuższej perspektywie elektryfikacja pozwoli znacząco zmniejszyć zapotrzebowanie na olej napędowy.
Wysokie ceny oleju napędowego dotykają prawie wszystkich europejskich krajów. Sama Francja ma niemal jedną piątą wszystkich samochodów z silnikiem Diesla w Europie. 30 procent europejskiej floty diesli ma ponad 15 lat, więc finansowane przez rządy programy złomowania mogłyby usunąć z dróg znaczną część obecnej floty. Jeśli obecna podwyższona cena oleju napędowego utrzyma się do Bożego Narodzenia, UE wyda na nią równowartość kwoty potrzebnej do wypłacenia dopłaty w wysokości 2000 euro za złomowanie wszystkich diesli mających ponad 15 lat.
Politycy rozważają obniżanie podatków na paliwa, co tylko wydłuża obecny kryzys i podnosi jego koszty dla podatników. Wsparcie powinno trafiać do kierowców o niskich dochodach. Im dłużej trwa konflikt, tym wyższy staje się dodatkowy koszt diesla w Europie. Inwestycje w programy złomowania samochodów zaczną szybko się zwracać” – mówi Antony Froggatt.
Osiem największych koncernów naftowych (wśród nich Orlen) uzyskało w pierwszej połowie 2026 roku 7,5 mld euro nadzwyczajnych zysków w UE. „Opodatkujmy te nadzwyczajne zyski i przeznaczmy te środki na elektryfikację” – podsumowuje Froggatt.
Przypisy:
[1] Średnia wartość od początku konfliktu. T&E nie uwzględnia obniżek podatków, ponieważ nie zmniejszają one rzeczywistego kosztu. Niższe podatki przy dystrybutorze oznaczają utracone dochody budżetowe, które podatnicy ostatecznie pokryją w inny sposób.
[2] Analiza T&E na podstawie IEA, scenariusz centralny.
Powiązane artykuły
Zobacz wszystko
Hybrydy plug-in emitują średnio sześć razy więcej CO₂, niż wynika z oficjalnych testów – nowe dane UE
Producenci samochodów naciskają na osłabienie przepisów UE, choć nowe dane pokazują, że luka między emisjami PHEV w testach i na drogach rośnie
Elektrykiem da się już jeździć po całej Unii. Infrastruktura wyprzedza rozwój rynku pojazdów
Tylko Malta nie spełnia unijnego celu dotyczącego publicznej infrastruktury ładowania powiązanego z wielkością floty samochodów elektrycznych.
Cła na elektryki z Chin działają? Europejscy producenci przenieśli produkcję do UE, ale chińskie marki nadal rosną
Import chińskich baterii, praktycznie wolnych od ceł, wzrósł siedmiokrotnie